My morning every day routine


 Cześć.
Codzienna pielęgnacja twarzy to bardzo ważna część mojego porannego i wieczornego rytuału. Jednak dzisiaj skupię się na tym porannym, będzie to aktualizacja wcześniejszego postu z tej serii, ponieważ co jakiś czas zmieniam kosmetyki. Obecnie używam widocznych na zdjęciach kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Są to marki Kolastyna, Isana, Green Pharmacy, Clean&Clear.
Pierwszym krokiem jest dogłębne oczyszczanie twarzy. Do tego używam aktywnego żelu peelingującego do mycia twarzy marki Kolastyna Pure&Clear. Ma on 5-krotne działanie: usuwa martwe komórki, odblokowuje zatkane pory, kontroluje wydzielanie sebum, wygładza skórę i przywraca jej naturalny komfort. Skóra po nim jest czysta i matowa. W większości przypadków przechodzę już do drugiego etapu, ale czasami używam jeszcze pianki głęboko oczyszczającej Clean&Clear, co daje dodatkowy efekt czystej i nawilżonej skóry. Do mycia twarzy pianką używam specjalnych gąbek do mycia twarzy.
 Krok 2 to tonizowanie, czyli przywrócenie skórze równowagi fizjologicznej. Tutaj używam jak już wcześniej wspomniałam płynu micelarnego Green Pharmacy o zapachu rumiankowym. Płyn ma działanie łagodzące, nie podrażnia skóry. Sprawdza się też przy wieczornym rytuale, ponieważ doskonale usuwa resztki makijażu. Dodatkowo ma działanie nawilżające. Jego zaletą jest duża pojemność i cena, chociaż kupiłam go w Biedronce za pewne na promocji za 9.99 zł, a nigdzie indziej go jeszcze nie widziałam. Moim zdaniem jest on tańszym zamiennikiem popularnego micela Garniera. U mnie sprawdził się znakomicie.
 Krok 3. Kiedy skóra jest już czysta, pora na mój ulubiony krem. Obecnie używam aktywnego kremu przeciw niedoskonałościom marki Kolastyna Pure&Clear. Muszę przyznać, że jeśli chodzi o wchłanialność to jest zdecydowanie lepszy od mojego poprzedniego ulubieńca Ziaji kremu na dzień. A poza tym ma również 5-krotne zastosowanie podobnie jak żel z tej samej serii. Redukcja zaskórników, zwężanie porów, kontrola sebum, nawilżenie i matowy efekt, dzięki któremu mogę zaraz nakładać korektor kryjący na moje niedoskonałości.
Korektor Isana w sztyfcie idealnie i w prosty sposób maskuje zaczerwienienia i niedoskonałości. Jednocześnie zwęża pory i wysusza wypryski oraz zapobiega tworzeniu się nowych. Dodatkowo  maskuje również cienie pod oczami.

A jak wygląda wasza poranna pielęgnacja twarzy?

Share this:

ABOUT THE AUTHOR

Hola! Mam na imię Justyna. Jestem autorką bloga JASMINEN GIRL

13 komentarze:

  1. Love the Products:) Awesome:) Wish you happy Weekend:)
    Kisses
    Newpost:http://openklosetfashion.blogspot.pt/2016/08/kodachi-azeitao-sushi-restaurante.html#comment-2862148942
    Instagram:@openklosetbykarina

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi ten korektor z Isany jakoś się nie sprawdził, a słyszałam o nim dużo dobrych opinii. Polecasz jeszcze jakiś na niedoskonałości? :)
    Mój kanał na yt
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój pierwszy korektor jaki miałam okazję używać, wcześniej maskowałam podkładem, ale żaden nie sprawdził się w 100% tylko pogarszał sprawę ...

      Usuń
  3. Ja do pielęgnacji twarzy używam kosmetyków z ziaji i mydła siarkowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja próbowałam raz, ale mi 'zapach' mydła siarkowego nie podchodził...

      Usuń
  4. Jestem ciekawa tego korektora :) ogolem ciekawy post.
    P.S trafilam tu dzis na tego bloga, podoba mi sie ,,ikonka,, lapki jako myszka (nie wiem jak to ujac) :))

    zapraszam na mojego bloga o fotografii :D

    http://izabelanadolnaphotography.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zazwyczaj myję twarz, nakładam krem i idę z psem na spacer. Później nakładam makijaż, gdy krem dobrze się wchłonie lub zostawiam bez ;)
    natomiast wieczorem oczyszczam skórę płynem micelarnym, nastepnie szczoteczką z żelem, płytem tonizującym lub nakladam maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie testowałam żadnego z kosmetyków.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tylko płyn GP, ale w innej wersji zapachowej :) Spokojnie można go też kupić w naturze, zresztą w hebe i Rossmannie pewnie też :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Latem stawiam głównie na żel do twarzy i krem z naturalnymi olejkami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam nic, ale płyn GP muszę wypróbować, skoro jest równie fajny jak Garnier :)

    OdpowiedzUsuń

Regulamin bloga:
1. Czytaj posty!
2. Nie obrażaj nikogo!
3. Nie spamuj!
4. Nie uznaję zasady obserwacja za obserwację!
5. Anonimie podpisz się!
6. Posty typu "fajny post" będą usuwane!
7. Dozwolona konstruktywna krytyka.


Odwdzięczam się za każdy komentarz komentarzem.
Za każdy komentarz i obserwację - dziękuję :)