wskaźnik popularności



Cześć.
Pamiętam, że w szkole w sali matematycznej nad tablicą widniał napis "Matematyka królową nauk". Matematycy uważają, że z liczb składa się cały wszechświat. Wszystko co nas otacza jest niczym innym jak danym wzorem matematycznym. Maturzyści narzekają na matematykę, że jest za trudna, że jest nie potrzebna. Jednak bez matematyki nie było by również nas.
Czym są liczby dla blogera?
Liczby są nieodłącznym elementem każdego bloga. Każdy kto kiedykolwiek starał się o współpracę wie, że im wyższa statystyka tym większa szansa na dobrą współpracę. Jeśli blog zyska pierwszego fana, to jest to ogromna nagroda dla blogera, że ktoś chce czytać i oglądać to co on tworzy. Jeśli blog ma kilkanaście, kilkadziesiąt czy kilkaset odsłon dziennie, to wpływa na popularność bloga. Im więcej odsłon ma blog, tym bardziej jest znany. Jednak dobry bloger to ten, który pisze z pasją, lubi to co robi, a nie robi to tylko dla kasy i darmowych gadżetów. Dlatego czasami lepiej odpuścić sobie jakąś współpracę i pisać dalej tylko dla siebie. Nie ma tego napięcia, stresu, że musimy napisać post jak to jest w przypadku współprac z firmami. Jeżeli piszesz kiedy chcesz wtedy posty są o wiele bardziej atrakcyjne niż pod wpływem presji czasu.
Dlaczego chcemy być popularni?
W dobie internetu i facebooka nie jest trudno być sławnym. Wystarczy zrobić fajne zdjęcie lub nakręcić filmik i wstawić na swój profil, a po chwili ktoś da nam pierwszego lajka.  Jednak czy warto wrzucać wszystko do sieci, w której wszystko pozostanie na zawsze. Czy warto być sławnym za wszelką cenę? Z sieci nic nie znika, nawet jak sami coś usuniemy. Dlatego przed każdą publikacją warto się zastanowić dwa razy zanim coś opublikujemy w sieci.
Podsumowując liczby są miarą każdej rzeczy we wszechświecie. Liczby są również miarą samoakceptacji. Osoby z niskim poziomem samoakceptacji chcą podwyższyć swoją wartość za pomocą wspomnianych lajków. Jednak zawsze będzie takim osobom mało i będą chciały zdobyć więcej i więcej. Takie osoby potrzebują uznania z każdej strony, na bieżąco śledzą każdy lajk i komentarz pod swoim zdjęciem. Życie w sieci znacząco różni się od tego prawdziwego w realu. Social media potrafią całkowicie oderwać człowieka od rzeczywistości, ponieważ niektórzy potrafią tak udoskonalić swoje "życie", aby wyglądało jak w bajce, tylko czemu to ma służyć?
Samoakceptacja nie powinna odbywać się za pomocą lajków. To my sami decydujemy o swoim życiu, a nie ten kto klika lubię to pod naszym zdjęciem. Jeżeli my sami siebie będziemy źle postrzegać, to tak samo będą nas odbierać inni. Tylko od nas zależy jak będziemy wyglądać za 5, 10 czy 20 lat. Warto czasami pokazać się takim jakim się jest na prawdę, a nie udawać kogoś kim się nie jest oraz częściej przebywać w tym prawdziwym życiu zamiast tym wirtualnym.


A jaki wpływ na wasze życie mają lajki pod waszymi zdjęciami na facebooku/instagramie?

Share this:

ABOUT THE AUTHOR

Hola! Mam na imię Justyna. Jestem autorką bloga JASMINEN GIRL

7 komentarze:

  1. Zgadzam się z Tobą w 100 %
    Akceptacja swojej osoby jest najważniejsza.
    Podobam się sobie taka jaka jestem, jeśli ktoś ma odmienne zdanie nie musi utrzymywać ze mną kontaktu.
    Fajny post - pisz tak dalej !!!


    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Statystyki są, jak piszesz, wyznacznikiem popularności. Wskazane, gdy podąża za nimi jakość, jednak nie zawsze tak jest.
    Mamy co najmniej 3 rodzaje samooceny:
    -niska (te osoby nieustannie badają, co myślą o nich inni - lub wręcz boją się tej konfrontacji)
    - wysoka stabilna (gdy lubisz siebie, bo jesteś. W życiu rozwijasz swoje pasje)
    - wysoka niestabilna (gdy lubisz siebie, bo inni Cię podziwiają - za urodę, majątek, etc. - więc ciągle sprawdzasz, czy inni Cię lubią i czy mają za co, bo od tego zależy Twoja samoocena)
    Tak bardzo upraszczając ...
    Pozdrawiam!
    http://fashavable.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło jeśli komuś podoba się moje zdjęcie, ale lajki i internet nie są życiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lajki pod zdjęciami nie mają dla mnie znaczenia. Jestem ciut za stara na lajkowanie wszystkiego jak leci, więc odzew z social mediów nie wpływa na moją samoocenę. Natomiast na blogu cieszy mnie każda najmniejsza nawet cyferka, każda pojedyncza odsłona czy nowy obserwator :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Instagram to fabryka "idealnego życia", a Facebook wyznacznik tego czy istniejemy. Czasem przeraża mnie ta wirtualna rzeczywistość, gdy ilość lajków i followersów staje się priorytetem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja rzadko obserwuje na instagramie konta tzw. "idealnego życia", ja sama dodaję coś ot tak bez wcześniejszego ustalenia jak mają wyglądać przedmioty na zdjęciu :)

      Usuń

Regulamin bloga:
1. Czytaj posty!
2. Nie obrażaj nikogo!
3. Nie spamuj!
4. Nie uznaję zasady obserwacja za obserwację!
5. Anonimie podpisz się!
6. Posty typu "fajny post" będą usuwane!
7. Dozwolona konstruktywna krytyka.


Odwdzięczam się za każdy komentarz komentarzem.
Za każdy komentarz i obserwację - dziękuję :)