Beauty Winter Favorites 2016


Cześć.
21 marca to pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. Skoro zimę mamy częściowo za sobą, to myślę, że to dobry moment aby podsumować ją kosmetycznie. Pokażę wam dzisiaj czego używałam podczas ostatnich dwóch miesięcy.
 1. Palmolive Feel the Massage żel pod prysznic z drobinkami peelingującymi o zapachu morskim z solą z Morza Martwego, aloesem i miętą wodną. Dla mnie był miłą odskocznią po biedronkowych żelach pod prysznic. Chętnie wypróbowałabym również inne zapachy.
2. Dove antyperspirant do skóry wrażliwej, szczególnie pod pachami, bezzapachowy.
3. Radical Szampon normalizujący do włosów tłustych i przetłuszczających się z ekstraktem szałwi.
Wszyscy posiadacze włosów skłonnych do przetłuszczania muszą je myć codziennie. Jednak codzienne mycie włosów szkodzi, więc trzeba dobrać odpowiedni szampon, a najlepszy jest ziołowy. Szampon Radical zawiera ekstrakty z szałwi i skrzypu polnego. Jego specjalna receptura dokładnie oczyszcza skórę głowy i włosy oraz reguluję pracę gruczołów łojowych i zmniejsza wydzielanie sebum, hamując przy tym przetłuszczanie się włosów. Dodatkowo wzmacnia i odżywia zapobiegając wypadaniu włosów.
Wg mojej opinii jest to odpowiedni szampon do codziennego mycia włosów, dzięki któremu włosy są świeże, mocne i odżywione.
4. Radical Mgiełka do włosów tłustych z ekstraktem szałwi. Odżywka z tej samej serii co powyższy szampon. Ma podobne działanie. Dodatkowo zwiększa objętość włosów. Sprawia, że włosy wyglądają na miękkie, puszyste i świeże. Stosowanie szamponu i odżywki razem daje podwójną skuteczność.
5. Ziaja liście zielonej oliwki woda tonizowana z witaminą C
Produkty Ziaji są na liście moich ulubieńców kosmetycznych. Najczęściej używam jej, gdy chcę szybko odświeżyć twarz po ćwiczeniach bądź ciężkim dniu. Dzięki zawartym w niej składnikom D-panthenolu i witaminie C skutecznie nawilża, działa łagodząco oraz poprawia kondycję skóry.
6. Garnier Czysta Cera 3 w 1 żel myjący, peeling, maska
To już kolejne, nie pamiętam które opakowanie.  Nie będę się dużo rozpisywać, bo kiedyś już o nim wspominałam. Stosuję go zamiennie z pastą Ziaja Manuka. Moim zdaniem mają podobne działanie. Skóra twarzy jest czysta, świeża i matowa.
7. Wibo tusz do rzęs stymulujący ich wzrost
To mój pierwszy w życiu tusz do rzęs. Dość często się o nim mówi w blogosferze. Postanowiłam wypróbować. Jakie są moje wrażenia? Rzęsy odrobinę się wydłużyły albo tylko tak mi się wydaje. Jednak trzeba uważać, żeby nie nałożyć zbyt dużo tuszu, ponieważ sklejają się potem rzęsy.  Cena niska ok. 10 zł w Rossmannie.

Używaliście któryś z powyższych produktów, jakie są wasze opinie?


7 komentarze

  1. Niestety nie znam tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://sialabala.blogspot.com/

    PS: Za każdą obserwację oraz komentarz się odwdzięczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. znam wodę, tusz - oba lubię :) Żel oddałam siostrze ale też raz używałam i był fajny zapachowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. radical używałam i jak dla mnie super:)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie tusze z Wibo kompletnie się nie sprawdzają niestety... Obs? ja już:D

    OdpowiedzUsuń
  6. ziaja to moja ulubiona firma !

    OdpowiedzUsuń
  7. Też uwielbiam produkty Ziajki a szczególnie tą serię z Liściem manuka :)

    OdpowiedzUsuń

Regulamin bloga:
1. Czytaj posty!
2. Nie obrażaj nikogo!
3. Nie spamuj!
4. Nie uznaję zasady obserwacja za obserwację!
5. Anonimie podpisz się!
6. Posty typu "fajny post" będą usuwane!
7. Dozwolona konstruktywna krytyka.


Odwdzięczam się za każdy komentarz komentarzem.
Za każdy komentarz i obserwację - dziękuję :)