Luty 2016 - podsumowanie


Cześć.
Kolejny miesiąc za nami. Był to krótki miesiąc, a mi wydawał się dłuższy od poprzedniego. Może dlatego, że nie było prawdziwej zimy, a jak już pojawił się śnieg to na krótko, a potem już go nie było. Teraz wyczekuję już wiosny, chociaż na zimę również jeszcze po trochę liczę ;-)
Z obejrzanych filmów w lutym mogę szczerze polecić jeden, a mianowicie film z Kotem.

MUZYKA
Co wpadło w moje ucho?


Polska piosenka i jedyna po polsku, która nominowana jest do konkursu Eurowizji 2016.

Kolejny utwór Antka Smykiewicza, który przypadł mi do gustu. Zarówno piosenka jak i teledysk jest świetna.

Ostatnia piosenka to disco. Posłuchajcie i przekonacie się, że melodia łatwo wpada w ucho, a refren będziecie powtarzać od tej chwili za każdym razem, kiedy usłyszycie tę piosenkę.

FILM
Co zobaczyłam?
Pasmo sukcesów
Film dla wielbicieli kina sensacyjnego, bo dużo się dzieje w tym filmie. Młody Iván uwielbia ryzyko i dobrą zabawę. Jako członek rodziny Pelayo prowadzi intensywny tryb życia. Cała familia podróżuje bowiem po całym świecie i w brawurowy sposób wygrywa w kasynach ogromne sumy pieniędzy. Głową rodziny jest charyzmatyczny Gonzalo, który ma za sobą karierę w show-biznesie. On i jego bliscy specjalizują się w grze w ruletkę i przechytrzaniu krupierów. Nikt tak jak oni nie potrafi obstawiać zwycięskiego wyniku. Pelayo szybko stają się legendą, a zarazem postrachem właścicieli kasyn. Tymczasem wokół złotej rodziny pojawia się coraz więcej nieprzychylnych osób, które tylko czekają na potknięcie któregoś z jej członków... 

Shadows in the sun
Młody, samotny mężczyzna Joe pomaga rodzinie Hannah odnaleźć swoje korzenie. Film świetnie zrobiony, ale jak dla mnie trochę przynudzał.

Żyć nie umierać
Śmiertelnie chory były aktor chce wykorzystać pozostały czas, by uporządkować sprawy, naprawić błędy życiowe i pogodzić się z córką.  Kolejna znakomita kreacja Tomka Kota. Pokazał, że potrafi wcielić się w każdą postać i odegrać ją tak, że widz uwierzy w nią.

KSIĄŻKI
Co przeczytałam?

Jessica Sorensen
Znakomita i wciągająca opowieść o przeznaczeniu, przyjaźni i uzdrawiającej sile miłości.

A Wam jak minął luty?


7 komentarze

  1. Ja mało czytałam w lutym, muszę nadrobić to w marcu. Jakaś taka zabiegana jestem ostatnio..

    OdpowiedzUsuń
  2. "Żyć nie umierać" oglądałam, ale szczerze przyznam, że film dla mnie taki średni. Spodziewałam się czegoś innego. A na wiosnę chyba każdy już czeka! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli lubisz dramaty to polecam powyższą pozycję "przypadki callie i kaydena" , bardzo wciągająca ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam tych piosenek, ani nie czytałam tych książek :)
    www.ptysia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Żyć nie umierać znam i lubię :)
    Książki czyżby z mojego polecenia? Miło ^^ Bardzo mi się podobały i na pewno przeczytam kolejne z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Filmy kojarzę, ale ich nie oglądałam. Mi luty minął pod znakiem czytania Zbuntowanej a z filmów obejrzałam tylko Deadpoola :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę sprawdzić o czym są te książki.

    OdpowiedzUsuń

Regulamin bloga:
1. Czytaj posty!
2. Nie obrażaj nikogo!
3. Nie spamuj!
4. Nie uznaję zasady obserwacja za obserwację!
5. Anonimie podpisz się!
6. Posty typu "fajny post" będą usuwane!
7. Dozwolona konstruktywna krytyka.


Odwdzięczam się za każdy komentarz komentarzem.
Za każdy komentarz i obserwację - dziękuję :)