Moje pierwsze denko


Cześć.
Miesiąc czerwiec powoli mija, niebawem oficjalnie powitamy wakacje. W tle słychać wakacyjny hit lata 2015! Zazwyczaj pod koniec miesiąca dodaję podsumowanie kulturalnych ulubieńców miesiąca, ale jakoś tak wyszło, że obejrzałam tylko jeden film, więc postanowiłam poczekać z tym do końca wakacji. W ostatnim czasie nie było żadnej recenzji kosmetycznej, więc postanowiłam, że zrobię grupową recenzję i powiem krótko o moich zużyciach ostatnich miesięcy.
 1) żel pod prysznic Oceania - to jeden z moich ulubieńców, głównie ze względu na to, że wystarcza na długo i jest tani. Oceania mleko i miód to jest mój trzeci zapach, wcześniej miałam bodajże poziomkowy i lawendowy, a jako czwarty wybrałam rabarbarowy. Cóż mogę więcej powiedzieć? Ma ładny zapach, pieni się, skóra jest nawilżona, choć nie mam jakiejś bardzo suchej skóry, żeby trzeba było ją nawilżać, więc dla mnie jest odpowiedni. Dodatkowo dzięki wspaniałemu zapachowi skóra staje się widocznie zrelaksowana.
2) peeling myjący do twarzy be organic - odsyłam was do szczegółowej recenzji tutaj
3) pianka oczyszczająca Nivea - świetnie sprawdzała się wieczorami podczas zmywania kremu bb, myślę że jeszcze kiedyś się spotkamy ;)
4) żel oczyszczający Czysta Skóra Garnier - kosmetyki Garniera, zwłaszcza te do twarzy i włosów należą do moich ulubieńców. Początkowo zapach trochę mi przeszkadzał, ale przyzwyczaiłam się i potem już go nie wyczuwałam. Żel znajduje się w opakowaniu z pompką co bardzo ułatwia dozowanie. Stosowałam go codziennie i po miesiącu już miałam puste opakowanie. Skóra twarzy po nim jest czysta, odświeżona i matowa. Nie podrażnia! Idealny dla cery z problemami, takiej jak moja. Po regularnym stosowaniu po wypryskach ani śladu. Z pewnością jeszcze po niego sięgnę.
 5) Bi-es Sexy Girl - zapach lekki, odświeżający, utrzymujący się do 4-6 godzin. Szczerze mówią, nawet nie wiem czym pachnie, bo na opakowaniu nie pisze, a ja jakoś nie umiem wyczuwać zapachów.
6) Halle Berry Exotic jasmine - jeden z moich ulubionych zapachów. Odkąd przeczytałam książkę Federicco Moccia "Wybacz ale będę mówiła ci skarbie", to zaczęłam szukać perfum o zapachu jaśminu. Exotic jasmine ma piękny, delikatny, nie duszący zapach, ale również krótko się utrzymuje. Ten zapach kupiłabym najchętniej jeszcze raz, pomimo że nie kupuję perfum dwa razy tych samych.
7) Spray Alterra przeciw poceniu o zapachu lawendy - tak mi przypasował, że mam już drugie opakowanie. Idealny do torebki, na lato.
8) płyn do płukania jamy ustnej Eurodont - po każdym szczotkowaniu zębów i po każdym posiłku należy dokładniej przepłukać jamę ustną. Zazwyczaj moim ulubieńcem jest biedronkowy Smile, ale ten również świetnie odświeża oddech, dostępny w supermarkecie Aldi.

Mieliście coś z powyższych? Jakie są wasze zużycia ostatnich miesięcy?

10 komentarze

  1. Żel z Garniera kiedyś miałam, ale muszą poszukać tą piankę z Nivea :)
    Spray z Alterry miałam w tamtym roku, ale u mnie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  2. mega ciekawy post!:)
    zapraszam do mnie: http://blousforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten spray z Alterry, ale o innym zapachu i jakoś nie bardzo mi przypadł do gustu ;/ Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Żele z Garniera kiedyś używałam, ale nie sprawdzały się u mnie jakoś wybitnie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. znam tylko żel z biedronki - morski mój ulubiony! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Garniera tej samej serii mam tonik i również jestem zadowolona. Szkoda że perfumy jaśminowe są krótkotrwałe

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie nie lubię kosmetyków do twarzy Nivea i Garnier. Ale za to uwielbiam perfumy Halle Berry ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam tylko żel Garniera, używałam kilka lat temu jak miałam jakieś tam problemy z cerą, lubiłam go ;)

    OdpowiedzUsuń

Regulamin bloga:
1. Czytaj posty!
2. Nie obrażaj nikogo!
3. Nie spamuj!
4. Nie uznaję zasady obserwacja za obserwację!
5. Anonimie podpisz się!
6. Posty typu "fajny post" będą usuwane!
7. Dozwolona konstruktywna krytyka.


Odwdzięczam się za każdy komentarz komentarzem.
Za każdy komentarz i obserwację - dziękuję :)