Beauty favorites of March 2015


Cześć.
Z racji, że przed świętami jest to ostatni post, to chciałam złożyć wam życzenia.
Radosnych Świąt Wielkanocnych,
dobrego odpoczynku, smacznego jajka,
uśmiechów bez liku przy wielkanocnym stole, 
przyjaciół wielu, dużo w portfelu, 
 mokrego Śmigusa Dyngusa,
a przede wszystkim szczęścia w miłości i moc radości
oraz samych słonecznych, spokojnych i cudownych dni.

Obiecałam Wam, że będą dwa posty z ulubieńcami marca, a więc dzisiaj czas na kosmetycznych ulubieńców. Podzieliłam produkty na te przeznaczone do włosów, twarzy i zapachy.
WŁOSY
Zauważyłam, że moje włosy po zimie straciły swą witalność, za pewne przez zmiany temperatur. Pod czapką się przegrzewały, a bez były narażone na niskie temperatury. Dlatego zdecydowałam się na szampon Garniera Ultra Doux, który już miałam bodajże wcześniej. A drugi produkt to szampon, o którym czytałam na jednym z blogów urodowych. Ostatecznie i tak ścięłam końcówki u fryzjera.
Garnier Ultra Doux: szampon zawarty jest przeźroczystej butelce z zamknięciem na klik, co ułatwia dozowanie, a jednocześnie wiemy, ile jeszcze pozostało. Konsystencja szamponu jest średnia, nie za gęsta ani nie za rzadka. Szampon zawiera wyciągi z 5 roślin: zielonej herbaty, która jest źródłem witalności, cytryny, która ma właściwości nadające blask, eukaliptusa, który ma właściwości odświeżające, jasnoty białej, która ma właściwości ograniczające wydzielanie sebum i jest źródłem lekkości, werbeny, która ma właściwości zmiękczające i łagodzące. Nie zawiera parabenów ani silikonów. Myślę, że to dobry produkt, aby wzmocnić włosy po zimie.
Joanna szampon do włosów przetłuszczających z ekstraktem drożdży piwnych i chmielu należy do tradycyjnych, starszych, tych których używały nasze babcie. Stąd wygląd opakowania, który przypomina produkt apteczny. Konsystencję ma podobną co powyższy produkt. Różni je działanie. Drożdże piwne to bogate źródło witamin z grupy B i aminokwasów, wpływają regulująco na procesy zachodzące na skórze głowy, natomiast chmiel wykazuje działanie przeciwłojotokowe i wzmacniające. Włosy po umyciu stają się lekkie i puszyste, miłe w dotyku i lśniące. Tak jak obiecuje producent szampon normalizuje i reguluje pracę gruczołów łojowych i ogranicza proces przetłuszczania się włosów.
TWARZ
Nie będę się rozpisywać, bo pełną recenzję znajdziecie tutaj. Napiszę tylko tyle, że jest to moje drugie opakowanie. Wciąż jestem z niego mega zadowolona, bo jest świetnym zdzierakiem, a przym nie podrażnia skóry. Po zabiegu cera twarzy jest oczyszczona i matowa.

Z serii Under Twenty miałam przeważnie produkty z drobinkami peelingu, który był dobrym zdzierakiem. Jednak postanowiłam sięgnąć po łagodniejszą wersję dla skóry wrażliwej i zaskoczył mnie pozytywnie. Mimo, że w składzie nie ma drobinek peelingujących, to i tak nieźle oczyszcza skórę z zanieczyszczeń oraz skutecznie zmniejsza widoczność zaskórników, a przy czym matuje cerę. Konsystencja żelu nie jest gęsta, nawet powiedziałabym że trochę za rzadka, ale jest w tym jeden plus - dzięki temu cała zawartość opakowania zostaje wykorzystana. (Zawsze pod koniec przecinam opakowanie, i zawsze na dnie zostaje sporo kosmetyku, a tutaj niewiele pozostało). W skład żelu wchodzi wyciąg z aloesu i ogórka, aktywny cynk i kwas migdałowy. Szczerze polecam tę wersję wszystkim wrażliwcom, którzy mają problemy z niedoskonałościami na twarzy. Zwłaszcza, że produkt ten znajdziecie w Biedronce. Ja przymierzam się do ponownego zakupu.
Odświeżająca pianka oczyszczająca Nivea - dzięki "magicznej" pompce zamienia płyn w pianę. Dozowanie produktu nie sprawia problemu. Jednak efektu wow! zabrakło. Pianka dobrze oczyszcza i nawilża skórę twarzy, po zabiegu jest czysta i matowa, ale to by było na tyle, jeśli chodzi o jego działanie. Zdecydowanie wolę żele do mycia twarzy. Być może kiedyś jeszcze ponownie kupię.
ZAPACHY
Alterra dezodorant w sprayu z ekstraktami jojoba i szałwii BIO. 
Problem potliwości to duży problem w społeczeństwie. Każdy kto ma ten problem próbuje różnych sposobów. Najlepszym sposobem na poty są wyciągi z ziół i różne kombinacje ziołowe. I tutaj przypadkiem natrafiłam na spray Alterry. Początkowo nie byłam przekonana, ale niska cena skłoniła mnie do wypróbowania i nie żałuję. To drugi produkt tej marki po pomadce, który jest moim ulubieńcem.
Każdy rodzaj skóry wymaga indywidualnej pielęgnacji. Kombinacja składników w naturalny sposób oddziaływywuje regulująco na proces pocenia się oraz zapewnia skórze świeży zapach i lekką pielęgnację.
Produkt nie zawiera syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących. Nie zawiera również silikonów, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych. W składzie znajdują się składniki naturalnych olejków eterycznych oraz takie które pochodzą z rolnictwa ekologicznego. Produkt odpowiedni dla wegan.
Dobrze przyjrzałam się swoim ubraniom po użyciu sprayu i nie zauważyłam żadnych żółtych plam, więc pod tym względem jest bezpieczny również dla naszych ubrań.

Znacie któryś z powyższych produktów? Jakie są wasze opinie?

10 komentarze

  1. Znam szampon z Joanny i pastę Ziaji, moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niegdyś kochałam szampon z garniera- niestety przestał mi służyć. Aktualnie jestem zakochana tą pianką z nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta pasta przeciw zaskórnikom jest całkiem konkretna ;) pianka do oczyszczania twarzy też nie jest do końca moim wyborem, również wolę żel .

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te szampony z Joanny ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam te dezodoranty z Alterry, ale szampon od Garniera mi nie podchodzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pastę uwielbiam!
    Nawzajem, Wesołych Świąt! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy post pierwsze słyszę o tym szamponie z Joanny myślę że również go wypróbuję, o ile znajdę. :D Obserwuję i zapraszam do mnie. : )

    OdpowiedzUsuń

Regulamin bloga:
1. Czytaj posty!
2. Nie obrażaj nikogo!
3. Nie spamuj!
4. Nie uznaję zasady obserwacja za obserwację!
5. Anonimie podpisz się!
6. Posty typu "fajny post" będą usuwane!
7. Dozwolona konstruktywna krytyka.


Odwdzięczam się za każdy komentarz komentarzem.
Za każdy komentarz i obserwację - dziękuję :)